Rozwój sztucznej inteligencji i cyfrowych technologii sprawia, że cyberzagrożenia stają się coraz bardziej powszechne, a zarazem coraz trudniejsze do rozpoznania. Fałszywe sklepy internetowe, phishing, wyłudzenia pieniędzy czy manipulacje z wykorzystaniem AI to dziś zagrożenia, z którymi mierzą się zarówno dorośli, jak i młodzi użytkownicy sieci. Dlatego na platformie Be.Net już od września dzięki grantowi VISA Foundation pojawi się nowy moduł poświęcony edukacji finansowej i cyberbezpieczeństwu. O tym, jak skutecznie chronić siebie i młodzież w cyfrowym świecie, jakie zagrożenia niesie rozwój AI oraz dlaczego cyberbezpieczeństwo jest dziś kompetencją teraźniejszości, rozmawiamy z Mateuszem Ossowskim — ekspertem ds. cyberbezpieczeństwa.
Czego dowiesz się z tego tekstu?
- Jak sztuczna inteligencja zmienia działania cyberprzestępców i dlaczego oszustwa internetowe są dziś trudniejsze do rozpoznania.
- Jakie nawyki pomagają skutecznie chronić pieniądze i dane w internecie.
- W jaki sposób rozmawiać z młodzieżą o cyberbezpieczeństwie i higienie cyfrowej, aby było to angażujące i zrozumiałe.
- Dlaczego edukacja finansowa i cyberbezpieczeństwo powinny stać się podstawową kompetencją teraźniejszości.
Jakie kompetencje cyfrowe są dziś kluczowe, jeśli chcemy zadbać o swoje bezpieczeństwo — szczególnie finansowe?
Mateusz Ossowski: Trudno wskazać jedną, konkretną kompetencję. Dziś niemal każda aktywność online wiąże się z płatnościami, a tam, gdzie pojawiają się pieniądze, pojawiają się również oszuści. Dlatego kluczowe są przede wszystkim czujność i ostrożność. Za każdym razem, gdy płacimy w internecie, warto dokładnie zweryfikować stronę sklepu, bramkę płatności czy nawet prośbę otrzymaną od znajomego.
Jak rozwój AI zmienia cyberzagrożenia — co staje się łatwiejsze dla cyberprzestępców?
Nazywam to demokratyzacją cyberprzestępczości, czyli znaczącym obniżeniem bariery wejścia. Dziś, aby stać się skutecznym oszustem, wystarczą złe intencje i niewielkie środki finansowe na zakup gotowych narzędzi. Mowa o tworzeniu fałszywych sklepów internetowych, podszywaniu się pod strony logowania, prowadzeniu kampanii phishingowych przez e-mail i SMS czy wykorzystywaniu technologii deepfake do zwiększania wiarygodności oszustw. Oczywiście AI działa także po „dobrej stronie mocy” — wspiera wykrywanie zagrożeń i przeciwdziałanie tego typu procederom.
Jak rozmawiać z młodzieżą o cyberbezpieczeństwie i pieniądzach w sieci, żeby było to dla nich angażujące i zrozumiałe?
Prowadząc szkolenia, zawsze staram się spojrzeć na temat z perspektywy uczestników. Zastanowić się, jakie mają pytania i które zagadnienia rzeczywiście ich dotyczą. Warto znać platformy społecznościowe, z których korzystają młodzi ludzie, oraz sposoby spędzania przez nich czasu online. Duża odpowiedzialność spoczywa również na rodzicach, którzy często bagatelizują zagrożenia albo w ogóle ich nie dostrzegają.
Niestety, wraz z obniżeniem bariery wejścia do cyberprzestępczości łatwiej jest także samemu stać się sprawcą oszustw. Wizja szybkiego i stosunkowo łatwego zarobku, połączona ze złudnym poczuciem anonimowości, sprawia, że nastolatki coraz częściej angażują się w niektóre obszary oszustw finansowych w internecie. Zdarza się, że rodzice zamiast wcześniej zainteresować się źródłem nagłego przypływu pieniędzy u swoich dzieci, dowiadują się o wszystkim dopiero podczas interwencji służb.
Jakie 3–5 prostych nawyków może wdrożyć każdy z nas, żeby znacząco zwiększyć swoje bezpieczeństwo finansowe w sieci?
To pytanie o pewien złoty środek, ale wskazałbym kilka podstawowych zasad:
– w internecie warto płacić wyłącznie kartą — najlepiej oddzielną, przeznaczoną do zakupów online i subskrypcji,
– dobrze jest ustawić niskie dzienne limity transakcji albo korzystać z kart przedpłaconych (prepaid), dzięki czemu sami określamy maksymalną kwotę potencjalnej straty,
– nie istnieją „superpromocje” bez ryzyka — przed zakupem w nowym sklepie należy go zweryfikować, sprawdzając m.in. regulamin, NIP firmy, wpis w CEIDG, datę rejestracji domeny, dane kontaktowe, Google Street View,
– bank nigdy nie poprosi klienta o instalowanie lub odinstalowywanie aplikacji ani o przelewanie pieniędzy na „bezpieczne konto” czy w inne podejrzane miejsca.
Jak szkoły mogą skutecznie uczyć bezpieczeństwa cyfrowego bez specjalistycznej wiedzy technicznej?
W mojej ocenie specjalistyczna wiedza techniczna nie jest konieczna. Higiena cyfrowa powinna być osobnym przedmiotem już od szkoły podstawowej. Zagrożenia, z którymi spotykamy się na co dzień, dotyczą przede wszystkim metod działania oszustów i można o nich skutecznie uczyć poprzez konkretne przykłady. Kluczowe jest zrozumienie mechanizmów, a nie zaawansowana wiedza technologiczna.
Dlatego cieszy mnie, że powstają programy takie jak Be.Net i moduł poświęcony edukacji finansowej, realizowany dzięki grantowi Visa Foundation. Wsparcie lidera rynku płatności cyfrowych pozwala rozwijać nowoczesne i wiarygodne materiały edukacyjne, które odpowiadają na realne wyzwania cyfrowego świata. Najważniejsze jednak, aby były one aktualne i dobrze dopasowane do wieku oraz doświadczeń odbiorców. To może wydawać się oczywiste, ale właśnie w tym obszarze najczęściej pojawiają się trudności.
Jak rodzice mogą wspierać dzieci i młodzież w budowaniu bezpiecznych nawyków cyfrowych?
Przede wszystkim — rozmawiać. Regularnie i otwarcie interesować się cyfrowym życiem swoich dzieci. Rodzice powinni znać platformy, z których korzystają młodzi ludzie, oraz zagrożenia związane z ich używaniem. To właśnie rodzice odpowiadają za wychowanie i kształtowanie postaw. Jeśli sami nie rozumieją zagrożeń, takich jak choćby sharenting, trudno oczekiwać, że skutecznie przygotują do nich swoje dzieci.
Jak będzie wyglądało cyberbezpieczeństwo za 3–5 lat — czego powinniśmy się nauczyć już dziś?
Odpowiem inaczej — powiem, jak chciałbym, żeby wyglądało. Chciałbym, abyśmy jako branża nie musieli wciąż edukować o absolutnych podstawach. Tymczasem nadal problemem pozostają silne hasła, dwuetapowe uwierzytelnianie, ograniczone zaufanie i umiejętność weryfikacji informacji. Coraz większym wyzwaniem są również ciemne strony mediów społecznościowych, które w niektórych krajach zaczynają być regulowane lub ograniczane.
Podstawowe kompetencje cyfrowe wciąż są niewystarczające, a technologia rozwija się w ogromnym tempie. To sprawia, że osoby najbardziej świadome technologicznie jeszcze szybciej oddalają się od reszty społeczeństwa.
Dlaczego edukacja w zakresie cyberbezpieczeństwa i bezpieczeństwa finansowego powinna być częścią kompetencji przyszłości?
Bo to już nie kompetencja przyszłości, lecz kompetencja teraźniejszości.
Jedno zdanie: dlaczego warto wdrażać programy takie jak Be.Net — dla dyrektora szkoły i dla nauczyciela?
Bo tworzą ją ludzie, którym naprawdę zależy na zmianie na lepsze, i którzy skutecznie wspierają szkoły oraz dydaktyków w rozwijaniu kompetencji przyszłości. Be.Net to całoroczna, bezpłatna platforma edukacyjna, już dziś pełna gotowych materiałów i praktycznej wiedzy dla nauczycieli, a od września dodatkowo wzbogacona o nowy moduł edukacji finansowej, cyberbezpieczeństwa i higieny cyfrowej.
Mateusz Ossowski
Od lat działa na styku cyberbezpieczeństwa, technologii i realnych zagrożeń. W CERT Orange Polska zajmuje się analizą incydentów oraz reagowaniem na cyberataki i podnoszeniem świadomości klientów. Łączy praktyczne doświadczenie operacyjne z podejściem biznesowym – pomaga organizacjom skutecznie wykrywać, rozumieć i neutralizować zagrożenia w codziennym środowisku cyfrowym. Lubi ludzi, którzy czytają bio do końca 🙂
Sprawdź, jak możesz wesprzeć Fundację: