Fundacja Digital University

AI jako bohater drugoplanowy lekcji: Gombrowicz, groteska i sztuka zadawania pytań

AI w edukacji artystycznej: Gombrowicz, groteska i lekcja z AI

Czy sztuczna inteligencja może pomóc uczniom lepiej zrozumieć Gombrowicza? W rozmowie z laureatką konkursu „AI w sztuce”, stworzonego we współpracy z Konsorcjum Filantropijnym, zaglądamy za kulisy scenariusza zajęć, w którym „Ferdydurke”, groteska i AI spotykają się na jednej lekcji. To opowieść o tym, że technologia nie musi być celem samym w sobie — może stać się narzędziem do zadawania ważnych pytań o kulturę, interpretację, krytyczne myślenie i to, co w człowieku pozostaje niepowtarzalnie ludzkie.

Czego dowiesz się z tego tekstu?  

Co było pierwszą inspiracją do stworzenia scenariusza zajęć — dzieło sztuki, narzędzie AI, temat lekcji, potrzeby uczniów czy jeszcze coś innego?

Anna Bolechowska: Inspiracją był przede wszystkim Gombrowicz. „Ferdydurke” powstała prawie sto lat temu, a jednak porusza tematy, które nie tracą na aktualności. Przecież wciąż często odczuwamy presję dopasowania się, nakładamy maski sobie i innym ludziom i wciąż dajemy sobie narzucać gotowe formy myślenia. Pomyślałam, że sztuczna inteligencja może być ciekawym partnerem do rozmowy o tych problemach. W końcu sama działa poprzez schematy i wzorce. A przecież właśnie z takimi mechanizmami walczył Gombrowicz. W pewnym sensie AI okazała się idealnym bohaterem drugoplanowym tej lekcji.

Jak przekłada Pani język sztuki na język metodyki — czyli jak z obrazu, emocji, symbolu lub interpretacji powstaje konkretne ćwiczenie dla uczniów?

Zaczynam od doświadczenia. Jeśli np. groteska ma wywoływać niepokój, zdziwienie czy śmiech pomieszany z dyskomfortem, to uczniowie powinni najpierw tego doświadczyć, a dopiero później nazwać zjawisko. Dlatego z obrazu, emocji czy symbolu próbuję stworzyć sytuację. Taką, w której uczeń, mówiąc o literaturze czy sztuce, przez chwilę sam staje się uczestnikiem procesu twórczego. Wtedy interpretacja przestaje być szkolnym obowiązkiem, a staje się odkrywaniem sensów.

Co pomaga Pani „łączyć kropki” między sztuką, technologią, AI i podstawą programową?

Chyba przekonanie, że świat nie jest podzielony na szkolne przedmioty, a współcześni uczniowie żyją w świecie pełnym połączeń i przenikających się zjawisk. Staram się pomagać im te związki dostrzegać. Podstawa programowa, wbrew pozorom, daje na to sporo przestrzeni. Mówi o interpretacji, krytycznym myśleniu, tworzeniu, analizowaniu tekstów kultury. AI jest tylko jednym z narzędzi, które może pomóc te cele realizować. Nigdy nie jest celem samym w sobie.

Jak uczniowie reagują na zadania, w których sztuka spotyka się ze sztuczną inteligencją? Co ich najbardziej angażuje, zaskakuje albo skłania do dyskusji?

Reakcje są bardzo różne i właśnie to jest najciekawsze. Oczywiście są uczniowie, którzy od razu się angażują, bo AI jest dla nich czymś naturalnym. Ale równie często słyszę: „Proszę pani, ja nie lubię sztucznej inteligencji”. I bardzo się z tego cieszę. Bo przecież nie zależy mi na tym, żeby wszyscy AI pokochali, tylko na tym, żeby potrafili samodzielnie myśleć, żeby byli krytyczni. Jeśli ktoś nie ufa technologii i potrafi uzasadnić swoje stanowisko, to jest to dla mnie równie wartościowe jak entuzjazm. Najbardziej angażujące okazują się momenty, gdy uczniowie odkrywają, że AI nie jest „magiczna” ani wszechwiedząca. Potrafi wygenerować tekst czy obraz, ale nie zawsze rozumie ich sens, nie odczytuje głębi, nie rozumie metafor czy właśnie groteski, którą często sprowadza do zwykłej dziwności albo do komizmu. I wtedy pojawiają się najważniejsze pytania: skoro maszyna czegoś nie uchwyciła, to co takiego potrafi uchwycić i dostrzec człowiek? Na czym polega przewaga człowieka nad algorytmem? Właśnie od takich pytań zaczynają się najlepsze dyskusje.

Jakie korzyści widzi Pani w tworzeniu międzyprzedmiotowych zajęć z wykorzystaniem AI — dla uczniów i dla nauczycieli?

Dla uczniów to szansa na zobaczenie wiedzy jako spójnej całości, a nie zestawu oddzielnych szkolnych szufladek. Dla nauczycieli to z kolei przypomnienie, że nie musimy być ekspertami od wszystkiego. Możemy wspólnie z uczniami eksperymentować, zadawać pytania i szukać odpowiedzi. Mam wrażenie, że w świecie, w którym odpowiedzi są coraz łatwiej dostępne, coraz większą wartość ma umiejętność zadawania mądrych pytań.

Jaką jedną radę dałaby Pani nauczycielom, którzy chcą zacząć łączyć sztukę, AI i edukację, ale nie wiedzą, od czego zacząć?

Nie zaczynajcie od AI. Zacznijcie od tekstu, obrazu, problemu albo pytania, które Was fascynuje. Jeśli sami jesteście czegoś autentycznie ciekawi i chcecie tę ciekawość zaszczepić uczniom, technologia stanie się tylko jednym z narzędzi pomagających ją rozwijać. Najlepsze lekcje nie rodzą się z zachwytu nad narzędziem. Ono musi pozostać „w tle”, nie może być celem samym w sobie.

Co było największym wyzwaniem podczas projektowania scenariusza z wykorzystaniem AI w edukacji artystycznej?

Najtrudniejsze było znalezienie równowagi. Nie chciałam, aby AI stało się „główną bohaterką” tej lekcji. Bo przecież miała to być lekcja o grotesce Gombrowicza. AI miała pomóc uczniom lepiej ją zrozumieć, a nie odwrócić uwagę od literatury. Bardzo łatwo ulec pokusie nowości. Znacznie trudniej sprawić, by nowoczesne narzędzie rzeczywiście prowadziło do głębszego spotkania z kulturą.

Czy podczas pracy nad scenariuszem coś Panią zaskoczyło w możliwościach lub ograniczeniach narzędzi AI?

Chyba jednocześnie możliwości i ograniczenia. AI potrafi błyskawicznie generować skojarzenia, obrazy, linie melodyczne czy teksty. Ale równie szybko pokazuje swoje granice. U nas właśnie błędy sztucznej inteligencji okazywały się najbardziej inspirujące. Dzięki nim jeszcze wyraźniej widać było, jak wiele w interpretacji sztuki zależy od doświadczenia, intuicji, emocji i kontekstu.

Gdyby miała Pani opisać swój scenariusz jednym zdaniem, które najlepiej oddaje jego ideę, jak by ono brzmiało?

To lekcja, podczas której uczniowie wykorzystują sztuczną inteligencję po to, by lepiej zrozumieć, co w sztuce, kulturze i człowieku pozostaje niepowtarzalnie ludzkie.

Anna Bolechowska

Anna Bolechowska

Laureatka konkursu „AI w edukacji artystycznej – innowacyjny scenariusz lekcji z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji”, dyplomowana nauczycielka języka polskiego w II Liceum Ogólnokształcącym w Stargardzie. Trenerka edukacyjna z zakresu kompetencji kluczowych, nowych technologii, bezpieczeństwa w Internecie oraz rozwijania kompetencji cyfrowych i medialnych. Nowoczesne technologie są dla mnie częścią życia i staram się wspierać ich pozytywne, mądre i rozsądne wykorzystanie przez uczniów. Microsoft Innovative Education Expert od 2020 roku.

Chcesz, by Twoja firma angażowała się w realne projekty edukacyjne angażujące znakomitych ekspertów?
Sprawdź, jak możesz wesprzeć Fundację:

Udostępnij wpis