Fundacja Digital University

AI w szkole: co naprawdę ułatwia pracę nauczyciela, a gdzie zaczyna się ryzyko? Wywiad o bezpieczeństwie i higienie cyfrowej

AI w szkole: bezpieczeństwo, higiena cyfrowa i praktyka

Technologia i AI coraz mocniej wchodzą do szkoły, ale wraz z wygodą pojawiają się też nowe ryzyka. Jak korzystać z narzędzi cyfrowych tak, by ułatwiały pracę nauczyciela, a jednocześnie nie naruszały zasad bezpieczeństwa, polityki szkoły i przepisów RODO? W tym wywiadzie Barbara Halska, ekspertka od technologii edukacyjnych pokazuje praktyczne podejście, w którym AI przyspiesza przygotowanie materiałów i wspiera ocenianie kształtujące. Mówi też o tym, dlaczego kluczowa jest anonimizacja danych oraz jak rozmawiać z uczniami o bezpieczeństwie i higienie cyfrowej tak, by to nie była jednorazowa pogadanka, tylko stały element szkolnej codzienności.

Czego dowiesz się z tego tekstu?  

Jakie działania są dziś kluczowe dla budowania kompetencji przyszłości uczniów i nauczycieli?

Barbara Halska: Jeśli chodzi o uczniów, jest dużo łatwiej: wystarczy pokazywać im wszystkie możliwości, jakie daje świat, i stwarzać przestrzeń do własnego rozwoju. W przypadku nauczycieli niestety tej przestrzeni brakuje. Myślę, że przede wszystkim powinniśmy doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy nauczyciele radzą sobie z technologią i potrafią bezpiecznie z niej korzystać. 

Gdzie AI ułatwia pracę nauczyciela, a gdzie wymaga ostrożności?

AI przyspiesza pracę i pomaga odświeżać materiały, z których uczymy. Wspiera też przygotowanie oceniania kształtującego oraz weryfikację, czy nauczyciel zrealizował wszystkie punkty podstawy programowej. Ostrożności wymagają jednak same narzędzia, z których korzysta nauczyciel — jeśli używa wersji darmowej, niewdrożonej w placówce, naraża się na naruszenie polityki bezpieczeństwa szkoły i przepisów RODO. Trzeba też pamiętać, że jeśli AI wspiera ocenianie, należy chronić prace uczniów i anonimizować dane. 

Jak rozmawiać z uczniami o bezpieczeństwie cyfrowym i higienie cyfrowej — co działa?

Trzeba rozmawiać dużo i regularnie. To temat, który już z nami zostanie, a zagrożeń jest coraz więcej. Najtrudniej jest z najmłodszymi, bo technologię dostają od dorosłych, którzy sami nie zawsze dobrze sobie z nią radzą albo mają problem z higieną cyfrową. 

Jak motywuje Pani grono pedagogiczne do pracy z nowymi materiałami — co pomaga we wdrożeniu w całej szkole?

Pokazuję i szkolę, ale z motywacją bywa różnie. Jest grupa otwarta i taka, która nie chce niczego zmieniać — jak w każdej branży. Tyle że w edukacji jest dziś tak, że brakuje nowych nauczycieli, którzy mogliby zastąpić tych, którzy nie chcą zmian. Cieszę się, gdy nauczyciele korzystają z narzędzi i technologii, które im pokazuję i których uczę, ale wiem, że nigdy nie będzie to 100%.

Jedna rzecz, z której jest Pani najbardziej dumna w ostatnim roku szkolnym?

Obecnie nie uczę w szkole — uczę nauczycieli. Jestem dumna z każdej osoby, która pojawiła się na mojej drodze, i z tego, że to, co ode mnie dostała — czy czas, czy wiedzę — zmieniło coś w jej życiu. Może to być większa pewność siebie, nowe umiejętności albo po prostu rozwiązanie konkretnego problemu. 

Jakie narzędzia cyfrowe są u Pani „zestawem startowym” na lekcję — i do czego konkretnie ich Pani używa?

Dużo materiałów przygotowuję w Canvie. Korzystam też z NotebookLM, z treści dostępnych na zintegrowanej platformie edukacyjnej oraz z aplikacji wspierających proces dydaktyczny, np. stopera, miarki, poziomicy, latarki czy kompasu — to mam zawsze pod ręką. 

Jak tłumaczy Pani uczniom różnicę między wspomaganiem się AI a nieuczciwą pomocą?

Pokazuję im, że AI to asystent: może pomóc zrozumieć treści, które sprawiają trudność, i znaleźć miejsce, w którym popełnili błąd. Z drugiej strony, żeby dobrze zadać pytanie, trzeba mieć podstawową wiedzę — nie da się pracować z AI na temat, którego się nie rozumie. Zawsze też powtarzam, że ściągając i oszukując, oszukują przede wszystkim sami siebie, a tę wiedzę i tak prędzej czy później będą musieli nadrobić. 

Jedna dobra praktyka z Pani szkoły, którą warto skopiować gdziekolwiek w Polsce.

Warto pokazywać narzędzia i technologię oraz tłumaczyć, że każde narzędzie ma dwie strony: dobrą i złą. Dlatego technologia nie może zastępować prawdziwych relacji ani kontaktu z nauczycielem, który jest wsparciem dla uczniów. 

Na koniec: jedno zdanie „dlaczego warto” korzystać z programów typu Be.Eco i Be.Net — dla dyrektora i jedno dla nauczyciela.

Dla dyrektora: w programach Be.Eco i Be.Net każdy dyrektor znajdzie coś ciekawego dla swojej szkoły i zespołu. 
Dla nauczyciela: w programach Be.Eco i Be.Net każdy nauczyciel znajdzie coś ciekawego dla siebie i swojej pracy z uczniami. 

barbara-halska-ambasadorka-be-net

Barbara Halska

Ambasadorka Fundacji Digital University, Nauczyciel Roku 2014, ekspertka od technologii edukacyjnych i współautorka podstaw programowych w informatyce, nauczycielka – konsultantka w Regionalnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli i Informacji Pedagogicznej „WOM” w Rybniku. Od lat promuje dziewczęta w zawodach technicznych i wspiera uczniów w projektach, które zdobywają międzynarodowe nagrody. Jej misją jest inspirowanie młodych ludzi do samodzielnego rozwoju i odkrywania własnej drogi – technologia ma sens tylko wtedy, gdy służy człowiekowi. 

Chcesz, by Twoja firma angażowała się w realne projekty edukacyjne angażujące znakomitych ekspertów?
Sprawdź, jak możesz wesprzeć Fundację:

Udostępnij wpis